Chmura dla warsztatu samochodowego: zdjęcia uszkodzeń, zlecenia i historia napraw
W warsztacie zdjęcie bywa warte więcej niż faktura. Klient odbiera auto i zauważa rysę na zderzaku, której, jego zdaniem, wcześniej nie było. Bez dokumentacji z przyjęcia dyskusja kończy się naprawą na koszt warsztatu albo utratą klienta. Z dokumentacją trwa pół minuty.
Dokumentacja przyjęcia, czyli tania polisa
Standard, który warto wprowadzić raz i trzymać się go bez wyjątków. Przy przyjęciu auta technik robi:
- cztery zdjęcia z narożników, obejmujące całą sylwetkę pojazdu,
- zbliżenia istniejących uszkodzeń, jeśli są,
- zdjęcie licznika ze stanem kilometrów,
- zdjęcie wnętrza, gdy auto zostaje na dłużej.
Sześć zdjęć, dwie minuty pracy. Trafiają do folderu zlecenia razem z numerem rejestracyjnym
i datą, na przykład 2026-09-01_WX12345_przyjecie. Przy odbiorze powtarzasz zestaw
w folderze wydanie i masz komplet dowodów na obie strony.
Struktura, która porządkuje warsztat
Zlecenia / 2026 / 09 / WX12345_wymiana-rozrzadujako folder pojedynczej naprawy,Pojazdy / WX12345na historię wszystkich wizyt tego auta,Warsztat / Sprzetna przeglądy podnośników i wzorcowania,Warsztat / KsiegowosciWarsztat / Kadry.
Numer rejestracyjny w nazwie folderu pozwala odnaleźć całą historię pojazdu w kilka sekund, nawet gdy klient wraca po dwóch latach i twierdzi, że rozrząd był wymieniany u Was. Zasady nazewnictwa opisaliśmy w tekście Jak uporządkować pliki w firmie.
Rozliczenia z ubezpieczycielem
Naprawy powypadkowe wymagają dokumentacji fotograficznej w konkretnym zakresie, często kilkudziesięciu zdjęć na szkodę, plus zdjęcia części zamiennych i tabliczek znamionowych. To dziesiątki megabajtów, które trzeba przesłać do likwidatora. Wysyłka mailem odbija się od limitu skrzynki, a serwisy transferowe kasują pliki, zanim likwidator zdąży je pobrać. Prostszy jest link do folderu szkody, o czym piszemy w tekście Jak przesłać duże pliki klientowi.
Komunikacja z klientem w trakcie naprawy
Zdjęcie zużytej części wysłane klientowi w trakcie naprawy załatwia dwie rzeczy naraz: buduje zaufanie i zapobiega kwestionowaniu zakresu prac na etapie płatności. Wygodnie zrobić to linkiem do folderu naprawy, do którego zdjęcia dokładasz na bieżąco, zamiast wysyłać kolejne wiadomości. Zabezpieczenie takiego linku opisujemy w poradniku Bezpieczne udostępnianie plików klientom.
Dane klientów i RODO w warsztacie
Warsztat przetwarza dane właścicieli pojazdów, w tym numery VIN, adresy i dane z dowodów rejestracyjnych. Obowiązują zwykłe zasady: dostęp tylko dla osób, które go potrzebują, i usuwanie po ustaniu celu. Skany dowodów osobistych zbierane na wszelki wypadek to typowy błąd, który przy kontroli kosztuje. Kontekst rozpisaliśmy w tekście Dokumenty firmowe w chmurze a RODO.
Jak to działa w eDysko
W eDysko mechanik robi zdjęcia telefonem i wysyła je prosto do folderu zlecenia, bez przekładania przez komputer. Biuro widzi je natychmiast, a klient albo likwidator dostaje link do wybranego folderu. Pracownicy mają własne konta z uprawnieniami, całość jest szyfrowana i kopiowana, więc awaria komputera w biurze nie kasuje historii napraw. Sprawdź cennik albo wypróbuj 14 dni za darmo.
Najczęstsze pytania
Jak długo trzymać dokumentację naprawy?
Dokumenty rozliczeniowe podlegają pięcioletniemu okresowi podatkowemu, a dokumentacja techniczna naprawy powinna przetrwać co najmniej okres gwarancji na wykonaną usługę i zamontowane części. W praktyce wygodnie ustawić jeden termin dla całego folderu zlecenia, zgodnie z logiką z tekstu Archiwizacja dokumentów firmowych.
Ile miejsca zajmą zdjęcia?
Zdjęcie z telefonu to około 3 do 5 MB. Warsztat obsługujący 400 aut rocznie, robiący po 12 zdjęć na zlecenie, zużyje mniej więcej 20 GB w skali roku. To niewiele w porównaniu z wartością jednego wygranego sporu o rysę.
Mechanicy nie chcą używać aplikacji. Co zrobić?
Zredukuj to do jednej czynności: zrobić zdjęcia i wysłać do folderu zlecenia. Jeśli wymaga to logowania w trzech miejscach i wypełniania formularzy, nikt tego nie będzie robił. Prostota procedury decyduje o tym, czy dokumentacja powstanie.
Źródła